Yorgus o płycie ...

Pomysł na nagranie płyty powstał już w 2005 roku. Początkowo na płycie miało znaleźć się dziesięć utworów. Nagrane zostało szesnaście piosenek w postaci krótkich wersji demo. Drogą selekcji wyeliminowałem kilka z nich i tym sposobem na płycie znalazło się finalnie sześć piosenek. Cała koncepcja powstawała w pośpiechu, w dużym pokoju w bloku. Nagrania archiwizowane były na starym komputerze. Czas gonił, gdyż jak wiadomo po godzinie 22.00 nie wypadało zakłócać spokoju sąsiadom. W rezultacie nie mieliśmy możliwości wielokrotnego nagrywania wokalu i dopracowania jego brzmienia do perfekcji. Stosowaliśmy w takim wypadku dwa lub trzy podejścia i wybieraliśmy to, co uważaliśmy za lepsze. Wiązało się to oczywiście z niemożnością wyeliminowania licznych pomyłek. Ciekawostką jest, że w tle utworów z płyty słychać wiele dźwięków, takich jak smażący się makaron, dzwonek do drzwi czy włączające się "gadu-gadu". Wychwycić te niuanse mogą jedynie uszy wprawnego słuchacza. Stwarza to jednak specyficzny klimat płyty. Dzięki temu te piosenki żyją i słychać w nich prawdziwe życie. Nikt z nas nie ma studia nagraniowego, poza tym nie mamy doświadczenia w pracy w studio i nie wiemy jak nagrywa się prawdziwe płyty. Ważna jest jednak trwająca w nas chęć tworzenia i realizowania się. Można powiedzieć, że całe przygotowania trwały 3 lata. Tak naprawdę czas dłubania całymi dniami przy komputerze wynosił tylko jeden miesiąc. Okazało się, że ten czas sam zweryfikował nasze zamierzenia odnośnie płyty. Często mieliśmy przykład tego, że nie wszystko co gramy na żywo można łatwo przełożyć na komputerowe ścieżki. Każdy z nas ma swoją pracę, zajęcia i życie prywatne. Pogodzenie dwóch światów, świata muzyki i codzienności kazało nam czasami przerwać prace na jakiś czas, aby później ze zdwojoną siłą kontynuować nasz projekt. Tak właśnie powstawała płyta "Yorgus projekt". Szczególne podziękowania z tego miejsca kieruję do Janka, który w głównej mierze koordynował prace nad projektem i zajął się jego realizacją. Efekt, muzykę i przesłanie z niej płynące oddaję pod uwagę słuchaczy.

Yorgus